Ciekawostki o Katowicach
Katowice mają opinię miasta urzędów, kopalń i korków, a tymczasem potrafią zaskoczyć nawet ludzi, którzy mieszkają tu od lat. To miasto stosunkowo młode, z prawami miejskimi nadanymi dopiero w 1865 roku, a jednocześnie pełne miejsc, w których historia przemysłu, polityki i architektury nakłada się na siebie warstwami. Poniżej zebraliśmy fakty sprawdzone w encyklopediach i materiałach instytucji – bez legend, które krążą po forach.
Wieś, która dostała prawa miejskie w XIX wieku
Pierwsza pisemna wzmianka o Katowicach pochodzi z 1598 roku. Przez ponad dwa stulecia była to niewielka osada: w 1783 roku mieszkały tu niespełna trzy setki ludzi. Wszystko zmieniła kolej. W październiku 1846 roku przez wieś poprowadzono linię z Wrocławia do Mysłowic, a za torami przyszły huty, kopalnie i kapitał. Prawa miejskie Katowice otrzymały 11 września 1865 roku i ta data do dziś jest świętem miasta. Jeszcze w 1861 roku liczyły niecałe 4 tysiące mieszkańców – dla porównania, w szczytowym 1987 roku było ich ponad 368 tysięcy.
Herb, którego miasto używa od 1936 roku, nie ma w sobie nic z rycerskiej tradycji. Widnieje na nim urządzenie młotowni i koło zębate, czyli prosto wyrażona deklaracja, z czego Katowice wyrosły. Hejnał miasta skomponował Adam Biernacki, a grany jest z kamienicy przy ulicy Młyńskiej 2, kilka kroków od Rynku.
Trzy lata pod imieniem Stalina
Mało która ciekawostka o Katowicach budzi takie zdziwienie u gości z innych regionów jak ta: w latach 1953–1956 miasto nazywało się oficjalnie Stalinogród. Nazwę narzucono po śmierci radzieckiego dyktatora i zniesiono w 1956 roku, gdy polityczny klimat się zmienił. W tym samym okresie trwała budowa katedry Chrystusa Króla, której władze nie lubiły. Pod koniec lat 40. domagały się obniżenia kopuły o kilkadziesiąt metrów, żeby świątynia nie dominowała nad miastem. Proboszcz odmówił, ale ostatecznie w połowie lat 50. projekt i tak zmieniono, a kopuła stanęła niżej, niż planował architekt Zygmunt Gawlik.
Sama katedra jest ewenementem: to jedyny kościół rzymskokatolicki w Polsce wzniesiony w XX wieku od początku z myślą o roli katedry. Budowę rozpoczęto w czerwcu 1927 roku, konsekracja odbyła się w październiku 1955 roku, a tytuł katedry świątynia otrzymała dwa lata później. Ma 101 metrów długości i 64 metry wysokości, kopuła o średnicy około 28 metrów sięga mniej więcej 59 metrów.
Wieżowiec, którego nazwa została przezwiskiem
Gmach przy ulicy Żwirki i Wigury, otwarty w 1934 roku, mieszkańcy od razu nazwali Drapaczem Chmur i tak już zostało. W międzywojniu Katowice były stolicą autonomicznego województwa śląskiego i budowały z rozmachem: gmach Sejmu Śląskiego, ukończony w 1929 roku, był wtedy największym budynkiem w Polsce. Dziś mieści Urząd Wojewódzki i Urząd Marszałkowski. Z tamtych lat pochodzi też inna, mniej znana ciekawostka z historii Katowic: już w 1929 roku z lotniska na Muchowcu latały regularne samoloty do Warszawy i Krakowa.
Osiedla, które wyglądają jak z innego świata
Na wschodzie miasta leżą dwa robotnicze osiedla zaprojektowane przez tych samych architektów, Emila i Georga Zillmannów z Charlottenburga, dla górników kopalni „Giesche”. Giszowiec powstał w latach 1907–1910 według idei miasta-ogrodu Ebenezera Howarda: niskie domy wśród starych buków i dębów, z zielonym środkiem. Niska zabudowa miała też praktyczny powód – pod osiedlem fedrowano, a szkody górnicze łatwiej znoszą małe domy. W 1969 roku zapadła decyzja o wyburzeniu starego Giszowca pod bloki z wielkiej płyty. Rozbiórkę zatrzymano dopiero decyzjami konserwatorskimi z 1978 i 1987 roku, ale ocalała tylko mniej więcej jedna trzecia historycznych domów. Kazimierz Kutz opowiedział tę historię w filmie „Paciorki jednego różańca”.
Nikiszowiec wygląda zupełnie inaczej. Zamiast domków są tu zwarte, ceglane bloki z wewnętrznymi podwórzami, budowane w latach 1908–1919, z około tysiącem mieszkań. Nad całością góruje kościół św. Anny, ukończony w 1927 roku. Od stycznia 2011 roku osiedle jest pomnikiem historii, a od 2006 roku należy do Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Kutz kręcił tu „Sól ziemi czarnej” i „Perłę w koronie”. Więcej o tej części miasta piszemy na stronie dzielnicy Janów-Nikiszowiec.
Hala, której konstrukcji nie dowierzano
Spodek otwarto w maju 1971 roku, choć budowa ruszyła już w 1964. Prace na około półtora roku wstrzymano, bo pojawiły się wątpliwości, czy tak lekki dach w ogóle się utrzyma. Konstrukcja zaprojektowana przez Macieja Gintowta i Macieja Krasińskiego, przy udziale inżynierów Andrzeja Żórawskiego i Wacława Zalewskiego, korzysta z zasady tensegracji i należy do najwcześniejszych tak dużych obiektów tego typu. Hala mieści około 11 tysięcy widzów, gościła mistrzostwa świata w hokeju w 1976 roku, później siatkarzy i piłkarzy ręcznych. Od 2013 roku w Katowicach odbywa się turniej e-sportowy Intel Extreme Masters, który przyciąga do Spodka i sąsiedniego Międzynarodowego Centrum Kongresowego graczy z całego świata.
Kawałek dalej stoi Superjednostka – blok mieszkalny o długości 187 metrów, zbudowany w latach 1967–1972 według projektu Mieczysława Króla i inspirowany Jednostką Marsylską Le Corbusiera. Mieszka w nim społeczność wielkości małej wsi: budynek ma 762 mieszkania.
Muzyka na miejscu kopalni
W grudniu 2015 roku Katowice zostały przyjęte do Sieci Miast Kreatywnych UNESCO jako Miasto Muzyki. Tytuł jest honorowy, ale ma solidne podstawy. Rok wcześniej, 1 października 2014 roku, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia przeniosła się do nowej siedziby przy placu Kilara, zaprojektowanej przez katowickiego architekta Tomasza Koniora. Akustykę Wielkiej Sali, mieszczącej około 1800 słuchaczy, opracował Yasuhisa Toyota z Nagata Acoustics.
Obok, na terenie dawnej kopalni „Katowice”, w czerwcu 2015 roku otwarto nową siedzibę Muzeum Śląskiego. Większość ekspozycji schowano pod ziemią – na powierzchni widać przede wszystkim szklane bryły doświetlające sale. Historia tego muzeum ma gorzki rozdział: założone w 1929 roku przez Sejm Śląski, nie doczekało przed wojną własnego gmachu, a jego niedokończony budynek Niemcy rozebrali do fundamentów w latach 1941–1944.
Miasto na dziale wód i w lesie
Mało kto wie, że przez Katowice biegnie granica dwóch wielkich dorzeczy. Około 80 procent powierzchni miasta odwadnia się do Wisły, reszta do Odry. Najdłuższa rzeka w granicach miasta to uregulowana Rawa (ok. 12 km), dalej Kłodnica i Mleczna. Najwyżej położony punkt, Wzgórze Wandy, ma 357,6 m n.p.m., a najniżej leżą doliny Kłodnicy w Ligocie i Mlecznej w Murckach, około 245 m n.p.m.
Jak na stolicę górnictwa, Katowice są zaskakująco zielone. Lasy zajmują prawie 40 procent powierzchni miasta, a w Murckach – według danych z 2007 roku – około 86 procent dzielnicy. Rezerwat Las Murckowski ma ponad 140 hektarów. Katowiczanie często o tym nie myślą, ale z Rynku do lasu jest bliżej niż w wielu dużo mniejszych miastach.
Ciekawostki przydatne na co dzień
Na koniec kilka katowickich ciekawostek, które przydają się bardziej niż anegdoty. Dworzec główny w obecnym kształcie otwarto 29 października 2012 roku, a od 2021 roku nosi imię Konstantego Wolnego, marszałka Sejmu Śląskiego. Pod połączoną z nim Galerią Katowicką działa podziemny dworzec autobusów miejskich. W 2018 roku Katowice gościły szczyt klimatyczny ONZ COP24, a przyjęty tu pakiet zasad nazwano Katowice Rulebook.
Ślad przemysłowej przeszłości widać też w medycynie. Śląska Akademia Medyczna, dziś Śląski Uniwersytet Medyczny, przeniosła się do Katowic w 1971 roku i jej kliniki w Ligocie oraz Ochojcu są dziś jednym z głównych zapleczy szpitalnych regionu. Listę wszystkich szpitali z adresami i noclegami w pobliżu znajdziesz na stronie szpitale w Katowicach. Ciekawy przypadek to Szpital Mavit przy ul. Szopienickiej, położony na skraju Nikiszowca – można go połączyć ze spacerem po osiedlu, jeśli ktoś przyjeżdża tu z bliskimi na zabieg. Szerszy rys dziejów miasta, od wsi po metropolię, opisujemy na stronie historia Katowic.