Przejdź do treści
ten lekarz Będzin
Będzin – przewodnik po mieście

przewodnik po mieście

Będzin – o mieście

Fot. Ludan, CC BY-SA 3.0 pl, Wikimedia Commons (zmniejszone)

Będzin jest miastem średniej wielkości, które łatwo przeoczyć na mapie aglomeracji, bo granice z Sosnowcem, Czeladzią i Dąbrową Górniczą biegną tu przez osiedla i ulice, a nie przez pola. Mieszka w nim nieco ponad 52 tysiące osób na niespełna 38 kilometrach kwadratowych. To siedziba powiatu i jedno z najstarszych miast Zagłębia Dąbrowskiego, z zamkiem, który widać z daleka, i z dzielnicami, które jeszcze pół wieku temu były osobnymi miastami lub wsiami.

Położenie i krajobraz

Miasto leży na pograniczu dwóch krain geograficznych: Wyżyny Katowickiej i Garbu Tarnogórskiego. W praktyce oznacza to teren pofałdowany, z wyraźnymi wzgórzami i dolinami rzek. Najważniejszą z nich jest Czarna Przemsza, która płynie przez Będzin na długości około ośmiu kilometrów. Zachodni skraj miasta wyznacza Brynica – rzeka, która przez stulecia była granicą między Małopolską a Śląskiem, a w XIX wieku także granicą państwową.

Najwyżej położonym miejscem jest Góra św. Doroty w Grodźcu, nazywana po prostu Dorotką – ma 382 metry nad poziomem morza, a na jej szczycie stoi kościółek z pierwszej połowy XVII wieku. Wzgórze Zamkowe, na którym wzniesiono zamek, jest znacznie niższe, ale to ono wyznacza charakter centrum: stare miasto przytula się do jego zboczy, a z baszty widać dachy Śródmieścia, kominy elektrowni i bloki Sosnowca. Inne wyniesienia mają mniej znane nazwy – Parcina, Góra Kijowa, Warpia czy Wzgórza Małobądzkie.

Będzin – Bulwar nad Czarną Przemszą w śródmieściu
Fot. Krzysztof Popławski, CC BY 4.0, Wikimedia Commons (zmniejszone)

Dzielnice i ich charakter

Śródmieście to zamek, kościół Świętej Trójcy, rynek z kamienicami i ulica Małachowskiego ze szpitalem. Tu są urzędy, starostwo, szkoły średnie i większość sklepów. Na wschód od centrum leży Warpie z dawną Kamionką, a dalej Ksawera z Koszelewem. Gzichów z pałacem Mieroszewskich i dużym targowiskiem oraz Małobądz z osiedlem Syberka przyłączono do miasta w czasie pierwszej wojny światowej. Z kolei Łagisza i Grodziec, położone na północy, weszły w granice Będzina w latach siedemdziesiątych i zachowały wyraźną odrębność – mają własne kościoły parafialne, kluby piłkarskie i swoje lokalne centra.

Ta mozaika wpływa na codzienność. Mieszkaniec Grodźca do zamku ma kilka kilometrów, a do Wojkowic czy Psar bliżej niż do Śródmieścia. Ktoś z Ksawery szybciej dojdzie do centrum Sosnowca niż na będziński rynek. Dlatego wiele spraw – od zakupów po wybór przychodni – załatwia się po prostu w najbliższym miejscu, niezależnie od tego, gdzie przebiega granica administracyjna.

Gospodarka: od węgla do usług

Przez ponad sto lat o tym, z czego żyje Będzin, decydowały węgiel, kamień i energia. W Grodźcu w 1857 roku uruchomiono cementownię, uważaną za najstarszą na ziemiach polskich. Działała do 1979 roku, a jej ruiny wciąż stoją na skraju dzielnicy i przyciągają fotografów oraz miłośników industrialnych krajobrazów. W tej samej dzielnicy pod koniec XIX wieku powstała kopalnia węgla, zamknięta w 1998 roku. W Łagiszy już w drugiej połowie XIX wieku wydobywano węgiel metodą odkrywkową.

Będzin – Elektrownia Łagisza
Fot. Andrzej Otrębski, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons (zmniejszone)

Symbolem drugiej połowy XX wieku stała się Elektrownia Łagisza, której pierwszy blok ruszył w 1963 roku. Chłodnie kominowe widać z wielu punktów miasta, a w pierwszej dekadzie XXI wieku elektrownia została rozbudowana o nowoczesny blok. Starsza jest będzińska elektrociepłownia, założona w 1913 roku. Do historii przeszły natomiast Huta Będzin, założona w 1890 roku, oraz zakłady obuwnicze, cukiernicze i mięsne, które w latach dziewięćdziesiątych zamykały się jeden po drugim. Z okresu międzywojennego, z 1928 roku, pochodzi Fabryka Przewodów Energetycznych.

Dziś gospodarka jest bardziej rozproszona. Część mieszkańców pracuje w handlu, usługach i logistyce, część dojeżdża do Katowic, Sosnowca i Dąbrowy Górniczej. Charakterystycznym miejscem pozostaje targowisko w Gzichowie, czynne w środy i soboty. Zajmuje kilka hektarów, ma około półtora tysiąca stoisk i w sobotnie przedpołudnie bywa zatłoczone jak mało który plac w regionie. Przyjeżdżają tu ludzie z całego Zagłębia – po warzywa, ubrania, narzędzia i drobiazgi.

Osiedla i stare miasto na co dzień

Większość mieszkańców nie żyje pod zamkiem, tylko w blokach z czasów PRL. Po wojnie, gdy przemysł potrzebował rąk do pracy, wyrosły osiedla na Ksawerze, Syberce, Warpiu-Wschodzie i Górkach Małobądzkich, a także osiedle Zamkowe. W 1979 roku Będzin liczył prawie 79 tysięcy mieszkańców i był to szczyt, którego później nie powtórzono. Od lat dziewięćdziesiątych ludności ubywa, podobnie jak w całym regionie: część młodych wyjechała, część przeprowadziła się do domów w podmiejskich gminach.

Stare miasto jest niewielkie i można je obejść w pół godziny. Zachował się układ ulic wokół rynku, odcinki średniowiecznych murów i stromo wspinająca się ulica prowadząca do kościoła Świętej Trójcy. Część kamienic wymaga remontu, inne odnowiono w ostatnich latach razem z bulwarem nad rzeką. Wieczorem centrum jest spokojne. Ruch robi się większy w dni festiwali i w weekendy, gdy na zamek przyjeżdżają wycieczki.

Miasto utrzymuje kontakty partnerskie z węgierską Tatabányą, litewskimi Koszedarami i francuskim Basse-Ham. Wśród honorowych obywateli są m.in. aktor Janusz Gajos, siatkarz Zbigniew Zarzycki, biskup Adam Śmigielski i kardynał Jean-Marie Lustiger, którego rodzice pochodzili z Będzina.

Ludzie i zagłębiowska tożsamość

Zagłębie Dąbrowskie leży tuż obok Górnego Śląska, ale ma inną historię. Przez cały XIX wiek należało do Królestwa Polskiego pod władzą rosyjską, podczas gdy po drugiej stronie Brynicy był pruski Śląsk. Do kopalń i hut przyjeżdżali tu ludzie z Kielecczyzny, z okolic Krakowa i z głębi kraju, a w mieście żyła liczna społeczność żydowska. Z tego połączenia powstała tożsamość, której mieszkańcy pilnują: Zagłębiak nie jest Ślązakiem, choć mieszka kilka kilometrów od Katowic i od pokoleń pracuje z Ślązakami w tych samych zakładach.

Do tego dochodzi świadomość, że Będzin jest starszy od sąsiadów. Sosnowiec i Dąbrowa Górnicza wyrosły jako miasta przemysłowe w XIX i XX wieku, tymczasem tutaj był już średniowieczny gród, zamek królewski i prawa miejskie z czasów Kazimierza Wielkiego. Ta świadomość wraca w nazwach – osiedle Zamkowe, ulica Podzamcze, festiwal o nazwie Zamek – i w tym, jak mieszkańcy pokazują miasto gościom.

Ważnym rozdziałem tej tożsamości jest pamięć o będzińskich Żydach. Przed wojną stanowili znaczną część ludności, a po Zagładzie z ich obecności zostały przede wszystkim ślady: cmentarz na zboczu Góry Zamkowej, dom modlitwy Mizrachi z odnowionymi malowidłami, Brama Cukermana i tablice pamiątkowe. Od 2003 roku miasto organizuje Dni Kultury Żydowskiej, a w 2017 roku jedną z ulic nazwano imieniem Rutki Laskier, nastoletniej autorki pamiętnika z getta.

Kultura i imprezy

Główną instytucją kulturalną jest Muzeum Zagłębia. Ma pod opieką zamek, Pałac Mieroszewskich w Gzichowie, dom modlitwy Mizrachi, Podziemia Będzińskie pod starym miastem, Wzgórze Zamkowe i mury miejskie. W zamku oglądać można dawną broń i uzbrojenie, a z okrągłej baszty roztacza się panorama Zagłębia. Pałac Mieroszewskich, rezydencja z początku XVIII wieku, służy głównie wystawom czasowym, podobnie jak podziemia.

Będzin – Pałac Mieroszewskich – elewacja frontowa
Fot. Darya.g99, CC BY 3.0, Wikimedia Commons (zmniejszone)

W mieście działają dwa teatry dla młodej widowni: Teatr Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana i Teatr Lalki i Aktora „Arena”. Grodziec ma swój Kabaret Klinkiernia, założony w 2004 roku. Biblioteka miejska im. Stefana Żeromskiego prowadzi osiem filii w dzielnicach, więc książkę można wypożyczyć także w Grodźcu czy Łagiszy, bez jazdy do centrum. Zajęcia dla dzieci i dorosłych organizują Ośrodek Kultury i Powiatowy Młodzieżowy Dom Kultury. Ciekawostką dla miłośników techniki jest Izba Tradycji Komunikacji Miejskiej, która przypomina, że tramwaje jeżdżą po Zagłębiu od blisko stu lat.

Kalendarz imprez cyklicznych jest dość urozmaicony. W styczniu odbywa się Międzynarodowy Festiwal Kolęd i Pastorałek im. ks. Kazimierza Szwarlika, organizowany od 1995 roku. Zimą jest też przegląd zespołów obrzędowych „Herody”, nawiązujący do kolędniczej tradycji. W maju gra festiwal reggae Marleyki, obecny w mieście od 1997 roku, a ostatni weekend wakacji należy do Festiwalu Muzyki Celtyckiej „Zamek”, organizowanego od 2003 roku. Do tego dochodzą Będzińskie Spotkania Teatralne i wspomniane Dni Kultury Żydowskiej. Terminy zmieniają się z roku na rok, więc najlepiej sprawdzać je na stronie miasta i Ośrodka Kultury.

Sport

Najstarszym klubem piłkarskim jest BKS Sarmacja, a w dzielnicach grają RKS Grodziec i SKS Łagisza. Siatkówka ma w Będzinie długą tradycję – honorowym obywatelem miasta jest Zbigniew Zarzycki, mistrz olimpijski z Montrealu – i dziś skupia się wokół MKS MOS Będzin. Największe zawody i imprezy halowe odbywają się w Będzin Arenie nad Czarną Przemszą. Na liście lokalnych drużyn jest nawet futbol amerykański, czyli Zagłębie Steelers, a w Grodźcu działa klub jeździecki. Już w 1905 roku powstało tu Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, jedno z pierwszych w zaborze rosyjskim.

Zieleń i miejsca na spacer

Zieleni nie trzeba szukać poza miastem. Najbliżej centrum jest park na Górze Zamkowej, założony w 1801 roku – to dobre miejsce na krótki spacer z widokiem. Wzdłuż Czarnej Przemszy biegnie odnowiony bulwar, z którego można przejść pod zamek. Latem korzystają z niego biegacze, rowerzyści i rodziny z wózkami, a ławki przy wodzie są dobrym miejscem na chwilę odpoczynku po zwiedzaniu. Kto lubi dłuższe trasy, może iść wzdłuż rzeki w stronę Sosnowca, oglądając po drodze, jak zmienia się zabudowa: od starych kamienic po hale i bloki. W Gzichowie jest zabytkowy park przy pałacu Mieroszewskich, w Grodźcu park Ciechanowskich przy dawnym pałacu, a na Ksawerze park Koszelew i Małpi Gaj.

Na dłuższe wyjście nadaje się Góra św. Doroty – blisko 150 hektarów zieleni z punktami widokowymi na aglomerację – oraz Las Grodziecki o podobnej powierzchni. Spory jest też park Rozkówka. Na terenie miasta rośnie kilkadziesiąt drzew uznanych za pomniki przyrody. W ciepłe dni część mieszkańców jedzie nad Pogorie w Dąbrowie Górniczej, które są zaledwie kilka kilometrów dalej.

Kuchnia zagłębiowska

Kuchnia regionu wyrosła z robotniczych domów i z migracji. Ludzie przybywający do kopalń przywozili ze sobą przepisy z Kielecczyzny i Małopolski, więc na stołach w Zagłębiu można spotkać zalewajkę, czyli kwaśną zupę ziemniaczaną na zakwasie, i prażonki pieczone w żeliwnym kociołku, często przy ognisku na działce. Na ministerialną listę produktów tradycyjnych wpisano w 2006 roku zacierkę zagłębiowską – prostą zupę z zacierkami, czyli drobnymi kawałkami ciasta z mąki i jajek. Dawniejsze potrawy były sycące i tanie, bo musiały wystarczyć po zmianie w kopalni.

Wpływy żydowskie, kiedyś bardzo silne, niemal zniknęły z codziennej kuchni razem z ludźmi, którzy je wnosili. Wraca się do nich czasem podczas Dni Kultury Żydowskiej. Śląskie rolady i kluski też są tu znane, choć mieszkańcy chętnie podkreślają, że to kuchnia sąsiadów.

Codzienność i zdrowie

Dla mieszkańca Będzina dużą wygodą jest położenie w środku aglomeracji. Pierwszy tramwaj przejechał przez miasto w 1928 roku, a dziś kursuje tędy kilka linii tramwajowych i kilkadziesiąt autobusowych, obsługiwanych w ramach komunikacji metropolitalnej. Łączą one Będzin z Sosnowcem, Czeladzią, Dąbrową i Katowicami, a pociągi linii z Katowic do Warszawy zatrzymują się na trzech stacjach: Będzin Miasto, Będzin i Będzin Ksawera. Kierowcy mają do dyspozycji drogi krajowe 86 i 94, a do drogi ekspresowej S1 jest około jedenastu kilometrów. Lotnisko Katowice-Pyrzowice leży około 23 kilometrów od miasta, co przy wyjazdach na urlop jest sporym ułatwieniem.

Bliskość sąsiadów ma też drugą stronę. Trzeba się liczyć z korkami w godzinach szczytu na głównych arteriach i z tym, że część usług – większe kina, uczelnie, wyspecjalizowane szpitale – jest po prostu w innym mieście. Publicznych szkół podstawowych jest dziesięć, liceów trzy, do tego centrum kształcenia zawodowego. Na studia młodzież jeździ głównie do Katowic i Sosnowca.

Jeśli chodzi o leczenie, podstawą jest szpital przy ulicy Małachowskiego – z oddziałem okulistycznym, paliatywnym i rehabilitacją – oraz kilkanaście przychodni podstawowej opieki zdrowotnej w każdej dzielnicy. Gabinetów stomatologicznych jest w mieście kilkanaście, okulistów, dermatologów i ginekologów po kilku, natomiast przy rzadszych specjalizacjach mieszkańcy często korzystają z poradni w Sosnowcu, Dąbrowie Górniczej czy Katowicach. Nie trzeba przy tym zmieniać lekarza rodzinnego: skierowanie można zrealizować w dowolnej poradni z umową NFZ. Na naszej stronie głównej Będzina zebraliśmy przychodnie, szpital, weterynarzy i noclegi, a aktualne kolejki pokazujemy w zakładce terminów NFZ w Będzinie. Gdy ktoś szuka konkretnego specjalisty, pomocna będzie lista lekarzy różnych specjalności. W nagłych sytuacjach obowiązuje numer 112.

Więcej o mieście